|
|
2009-08-14
|
Mogłabym godzinami wpatrywać się w to, jak promienie słońca cudnie odbijają się od jego skóry... Mogłabym godzinami leżeć na jego piersi i słuchać bicia serca. I wcale nie przeszkadzałoby mi 'nicnierobienie'.
*
"Kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem,
lecz patrzeć w tym samym kierunku."
Antonine de Saint-Exupery
A to już takie moje przemyślenie:
Nasze życie to nieustanna wędrówka.
Czasem robimy sobie przystanki -
krótsze, dłuższe...
Lecz przez większość życia wędrujemy.
Wędrujemy do jakiegoś celu.
Kiedy już osiągniemy cel,
wedrujemy dalej,
bo nie możemy oprzeć się pokusie.
Lecz nie ten zwycięża,
kto przez całe życie wedruje,
ale ten kto potrafi się w porę zatrzymać.
"Pewnego dnia
wyjdę z domu o świcie,
tak cicho,
że nawet się nie zbudzicie,
I pójdę,
i będę wędrować po świecie
i nigdy mnie nie znajdziecie.
I nie wezmę ze sobą nikogo,
tylko tego chłopaka,
co wczoraj na schodach płakał
i bał się wrócić do domu,
a dlaczego -
to tego
nie chciał powiedzieć nikomu.
I jeszcze weźmiemy ze sobą
tego czarnego kota,
co miauczy zmarznięty na progu
i każdy odpycha go nogą,
i nie chce go wpuścić do środka.
I to nie obchodzi nikogo,
że on tak płacze na progu.
I jeszcze weźmiemy ze sobą
te dwa uschnięte drzewa,
co nigdy nie były zielone
i chciały uciec do lasu
od kurzu
i od hałasu,
i żeby ptak na nich usiadł,
i żeby im zaśpiewał.
I będziemy tak szli i szli
drogami, lasami, polami,
i każdy dzieciak,
i każdy pies
będzie mógł iść razem z nami.
I na zielonej trawie
różne zwierzęta
będą się z nami bawić
w berka i chowanego.
I nikt nikogo
nie będzie się bać.
I nikt z nikogo
nie będzie się śmiać.
I każdy
będzie rozumiał każdego."
Danuta Wawiłow
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
3
|
|
never too late?
2009-08-13
|
Nie do końca wiem, co mam Ci wyjaśniać.
Chodziło mi o to, że każdy przed sobą ma drogę. A ludzie lubią chodzić na skróty i ja w tych skrótach się pogubiłam. I teraz zdaża mi się żałować, że nie poszłam na około, ale pewną drogą...
*
zaczytana: x
zasłuchana: Forever yours
zapatrzona: Stary, kocham cię
zaintrygowana: szczęśliwe zakończenia
*
x
*
x
*
Najlepszy z całego filmu był Doug. "Peter... Ty kurwo."
Ale ogólnie nie narzekam, bo film mi się podobał.
*
Nienawidzę szczęśliwych zakończeń. N-i-e-n-a-w-i-d-z-ę! Wolałabym, żeby już skończyło się tak, że Peter będzie z Sydney'em, a nie tą całą Zooey.
Nienawidzę szczęśliwych zakończeń, bo takie zdarzają się tylko w filmach i książkach... Zawsze nurtuje mnie później pytanie "dlaczego mnie się to nie przytrafia?" i znajduję tylko jedną odpowiedź. "Przez własną głupotę."
*
Jeśli chodzi o gry to obecnie mam fazę na Harry Potter and the Half-Blood Prince. Na PS2. Gra nie powala trudnością, ale jest lekka i przyjemna. Nie lubię tylko pojedynków, choć nie zdarza mi się tracić nawet jednej kropki. Po prostu nie cierpię rywalizacji. Nawet w grze.
*
Na nowo uczę się śmiać z niczego.
Tak więc dzisiaj uszczęśliwił mnie listonosz, przynosząc paczkę z butami.
*
Nigdy nie jest za późno. [?]
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
0
|
|
2009-08-12
|
Dostałam od życia kilka szans na szczęście.
Żadnej nie wykorzystałam.
*
zaczytana: między Przed Świtem a Death's Door
zasłuchana: If today was your last day
zapatrzona: 17 Again
zaintrygowana: upływający czas
*
Wieczna miłość, która przezwyciężyła śmierć.
Takie rzeczy to tylko w książkach.
*
Piosenka niezywkle życiowa. Bo gdybyś wiedział, że dzisiaj jest Twoim ostatnim dniem, to co byś zrobił? Kogo byś odwiedził? z kim go spędził? co naprawił? co dopowiedział...?
Trzeba żyć, jakby każdy dzień miał być ostatnim.
*
Z każdą chwilą stajemy się coraz bliźsi śmierci. Pewnie jest wśród nas wiele osób, które jeśli dostałyby szansę, chciałyby przeżyć coś jeszcze raz. Całkiem możliwe, że wybralibyśmy jednak dokładnie tą samą drogę, rozumiejąc swoje własne błędy...
*
Czasem każdy z nas chciałby zatrzymać czas... Czasem każdy chciałby się cofnąć i coś naprawić. A niestety, życie daje tylko jeden czas na przeżycie...
*
kocham Was.
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
2
|
|
2 lata
2009-08-07
|
Blog kończy dzisiaj 2 lata.
Aż trudno w to uwierzyć.
*
Sadysta. Jesteś koszmarnym sadystą. A obiecałeś mi, że już nic ze mnie nie wyciągniesz...! Tak Ci można wierzyć...
*
Najpiękniejsze uczucie na świecie? Śmiać się z niczego, kiedy masz przy sobie tych najważniejszych ludzi. Jeśli dojdzie do tego leżenie głową w dół i wdychanie zapachu trawy, polnych kwiatów i leśnych ziół to aż nie chce się wstawać i iść do domu.
*
Uzależniłam się od dźwięku. Jeśli będzie okazja to powiem Ci, od jakiego. Pewnie znowu będziesz musiał to ze mnie wyciągać, ale masz moje pozwolenie.
*
Powrót do buszu.
Z Oluchą zdobyłyśmy dzisiaj 3 drzewa. To z pewnością nie koniec.
*
Idę na odwyk.
*
bania.! : ]
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
0
|
|
2009-08-06
|
Ale za mnie pierdolona masochistka.
Mimo wszystko, ubiegły tydzień bezapelacyjnie należy do jednych z najcudowniejszych w moim życiu.
*
Szczerze mówiąc nie wiem, skąd znajduję w sobie kolejne pokłady energii. Kiedy staram się patrzeć na siebie z boku, stwierdzam, że już dawno powinny mi się wyczerpać. Tym czasem ja wszystkim robię na złość [przede wszystkim sobie], podnoszę się i idę dalej z uniesionym wysoko czołem. Na dodatek na ryju widnieje mi durnowaty uśmieszek, który jeszcze bardziej irytuje. Dlaczego osoba, która ma tak wiele problemów ciągle się śmieje? Jest na to tylko jedno wytłumaczenie - jest popierdolona! :]
Akuś zmieniam zdanie. Gdybym była słowem to byłoby to "pierdolnięcie", bądź "pierdolenie". Pasuje jak ulał.
*
Mam skłonności do tłumienia w sobie emocji, ale to nie zawsze jest złe. Dzięki temu tworzy się wokół mnie swoista skorupa, przez którą ciężko zranić, przynajmniej tą maskę, którą przyodziewam za dnia. Poza tym wiele razy pisałam, że jestem miękka. A chyba się mylę. Chyba naprawdę bliżej mi do głazu, niż atłasu. Sama nie wiem, skąd bierze się to, że potrafię śmiać się te 15,5 godziny, kiedy 16 to cały mój dzień.
*
Nie wiem, dlaczego ludzie mają mnie za grzeczną. Może to te moje niebiesko-szare oczy... A dlaczego zawsze wychodzę cało z kłopotów? Bo złego licho nie bierze! Jestem z piekła rodem. Nałogowo przeklinam. Znowu. Niby nic złego, bo to tylko słowa. A mimo wszystko... Grzeczne dziewczynki tego nie robią, prawda? No a resztę to zostawię dla siebie.
*
Przykro mi bardzo, Artur, ale i ja zakochałam się w Andzie. Sprawdzałam i tak, jak Ci mówiłam, nie tak łatwo wcisnąć mi kit. Wiedziałam, że nie sprzedasz Nandinki. Olucha, Aga i ja nigdy byśmy Ci tego nie wybaczyły.
*
Pamiętaj, że i ja trzymam Cię za słowo, przyjacielu! ;]
*
naćpajmy się powietrzem i bądźmy szczęśliwi.
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
0
|
|
zatrzymać w sobie dziecko.
2009-08-04
|
Powiedziałeś, żebym dopisała resztę. Ale po co?
Nie chcę o tym pisać, a Ty już doskonale wszystko wiesz. No może nie wszystko, ale są rzeczy, których możesz nie wiedzieć.
*
zaczytana: Przed Świtem
zasłuchana: Eminem - We made you
zapatrzona: x
zaintrygowana: wiara w małżeństwo
*
nc.
*
Nigdy nie lubiłam Eminema, ale z tą piosenką to strzelił w 10.
*
nc.
*
Nie wierzę w małżeństwo.
Pisałam, że nie wierzę w wieczną miłość. A to nie do końca tak jest. Wierzę, że dwójka ludzi może odnaleźć jedną drogę i iść nią zawsze i to chętnie. Bardziej chodzi mi o to, że nie spotkałam się jeszcze z taką miłością. Nigdy. Za to zbyt często spotykam się z tym, że uczucie się wypala i nawet jeśli wyjdziesz i trzaśniesz drzwiami to dalej tkwisz w związku z człowiekiem, do którego już nic nie czujesz...
Nie wierzę w małżeństwo, ale wierzę w miłość. Nawet jeśli trudno wierzyć mi w wieczną miłość to wierzę w prawdziwą miłość.
*
Ponoć każdy człowiek ma jakiś talent. Ja np. mam talent do robienia wszystkiego źle. Mam też talent do tłumienia w sobie pozytywnych emocji.
*
Wena ze mnie wyparowała. Pewnie już o tym pisałam, ale trudno, napiszę jeszcze raz. Kochanie, a zakochanie to dwie różne rzeczy. Choć wcale się nie wykluczają.
*
"Chociaż, żeby prawdę powiedzieć,
rozum z miłością rzadko chodzą w parze w dzisiejszych czasach."
William Szekspir Sen nocy letniej
akt III, scena I
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
0
|
|
życie jest piękne.?
2009-08-03
|
Wysłuchaliśmy dzisiaj wykładu Oluchy pt. "życie jest piękne". Nie sposób się z nią nie zgodzić.
Jestem jedną z osób, które z czystym sercem mogłyby powiedzieć, że nienawidzą życia. Zawsze od niego obrywałam po łbie. Do 12 roku życia byłam chora. Nie wiadomo do dzisiaj na co. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... Po kilkunastu latach człowiek może się przyzwyczaić do bólu.
Moja rodzina jest w kawałkach. Co prawda nie umiem o tym rozmawiać, ale przyjmuję to w sposób 'co nas nie zabije, to nas wzmocni'.
Nigdy nie miałam szczęścia w miłości. Tkwiłam w 2 związkach. Jednym dziecinnym, a drugim bez uczucia. Zakochana byłam 3 razy, z czego żadna miłość nie dotyczyła moich chłopaków. Szczęścia w kartach też nie mam, więc skąd się to bierze?
A mimo wszystko biorę życie na śmiech. Oczywiście nie zawsze. Sądzę, że gdyby zebrać wszystkie łzy, które wylałam w poduszkę to zebrała by się mała powódź, ale najważniejsze jest tu i teraz.
Wracając do wykładu Oluchy. Stwierdziła, że dobra materialne dają szczęście tylko na chwilę. Zgadzam się z nią w 100%. Dużo ważniejsze w ludzkim życiu są emocje. Ale są też o wiele trudniejsze. Wszystko jest tak cholernie pokomplikowane...
Najłatwiej wierzyć w szczęście w ramionach ukochanej osoby.
*
zaczytana: Przed Świtem
zasłuchana: Szkoła Życia
zapatrzona: Szybko i Wściekle [znowu]
zaintrygowana: czytanie w myślach.
*
nc.
*
nc.
*
Dominic powiedział, że w kobiecie najważniejsze są oczy. Oczy, które przez cały ten syf potrafią dojrzeć siedzące głęboko w człowieku dobro.
Nie zgadzam się z nim tylko w jednym. Nie tylko kobieta powinna posiadać takie oczy.
*
Do niedawna nie wierzyłam w umiejętność czytania w myślach. Ale teraz już sama nie wiem, co o tym sądzić.
"Mam chwile, w których chciałabym umieć czytać w myślach innych. I wiedzieć, co naprawdę myślą i czują. No, ale niestety... Tak się nie da." Tak pisałam 8 marca. Jest jednak osoba, która doskonale wie, co myślę. Oczywiście nie zawsze, ale czasem naprawdę mnie zaskakuje. Nie powiem, że nie jest to krępujące, bo jest. Ale wszystko ma swoje dobre strony. Przynajmniej niczego nie ukrywam. Żałuję tylko, że nie działa to w obie strony.
*
Wiem, że to przeczytasz, dlatego nie napiszę tu wszystkiego. Resztę doczytasz sobie w mojej głowie.
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
0
|
|
serce w głaz?
2009-08-02
|
Żelazna obręcz z sekundy na sekundę coraz mocniej zaciska się na moim żołądku.
Jestem sama. Towarzyszy mi tylko strach. Strach tak realny, że aż powietrze zrobiło się gęstsze. Strach prawie namacalny.
Nie jestem w stanie powiedzieć, czego tak się panicznie boję. Nie mam pojęcia.
Ostatnio coraz to bardziej pogłębia się moje poczucie beznadziejności. Chciałabym nie czuć. Strach tkwi w każdym z nas. Jest jak ogromny pasożyt, który zżera nas od środka. Ludzie zdolni są do różnych emocji. Czy strach można zaliczyć do jednej z nich? Czy strach nie jest tylko stanem umysłu? Strach najpierw tkwi w głowie, później w sercu. Oplata je swoimi żelaznymi szponami, które w najlepszym wypadku spoczną w żołądku rozpuszczone ciepłem ulgi. A w najgorszym?
Czy są w stanie zmienić serce w głaz?
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
1
|
|
na zawsze razem?
2009-07-20
|
"Okres dzieciństwa nie trwa od momentu narodzin do chwili osiągnięcia pewnego wieku. Nie jest tak, że dziecko dorasta i odkłada na bok swoje dziecięce sprawy. Dziecińtwo to królestwo, w którym nikt nie umiera."
*
zaczytana: między Księżyc w Nowiu, a Zaćmienie.
zasłuchana: Linkin Park - In Pieces
zapatrzona: mecze siatkówki.
zaintrygowana: wieczna miłość
*
Nie jestem typową dziewczyną, czy tam kobietą, jak kto woli. Nienawidzę zakupów, spódniczek, sukienek i różowego koloru [z góry przepraszam za ten kolor]. Nawet się nie maluję. Od święta używam błyszczyka, czy pomadki... Lubię przełamywać stereotypy. Dlatego nie wstydzę przyznać się, że uwielbiam książki Harry'ego Potter'a. A wielu moich znajomych nie jest w stanie tego zrobić. Dlatego też długo powstrzymywałam się od przeczytania sagi Zmierzchu. Nie wierzyłam, że fantastyczny romans może być tak porywający, jak to koleżanki opisywały. W końcu nie wytrzymałam i postanowiłam najpierw pójść na film. O dziwo, bardzo mi się spodobał. Genialna charakteryzacja Roberta Pattinsona. Gdyby przeszedł obok mnie na ulicy, z pewnością nie zwróciłabym na niego uwagi. Po tym filmie stał się idolem nastolatek. Postanowiłam kupić książkę. Odwiedziłam więc pobliską księgarnię, w której Zmierzch zajmował jedne z honorowych miejsc. Przyszłam do domu i zabrałam się do lektury. Książka tak mnie pochłonęła, że niespełna 24 godziny później była przeczytana. 2 część leżała na biurku wypożyczona z biblioteki. I ją pochłonęłam niezwykle szybko, nawet jak na siebie, bo w niecałe 2 dni. Po 3 część praktycznie pobiegłam do księgarni. Na 4 musiałam zaczekać 2 miesiące. Powieść autorstwa Stephenie Meyer jest przepiękna. Jest tak porywająca, że nie da się tego opisać słowami. Oczywiście każdy inaczej ją odbierze. Np. ja uwielbiam książki fantasy, więc przypadły mi do gustu nowe oblicza wampirów, czy wilkołaków. Są to książki bezapelacyjnie warte polecenia.
*
Linkini towarzyszą mi od 6 lat. Jest to kapela najbliższa mojemu sercu, dlatego przykro mi się zrobiło, kiedy usłyszałam, że chcą zmienić swoją muzykę. Ponoć robią to ze względu na Chestera, który tej muzyki "szczerze nienawidzi". Nadal ich uwielbiam, ale faktycznie słychać wielką różnicę, między ich pierwszą płytą - Hybrid Theory, a ostatnią - Minnutes to Midnight... Mam tylko nadzieję, że nie zaczną grać disco polo, czy techno...
*
Taaa. Narzekamy, narzekamy, a i tak na nie patrzymy ; ]. Oczywiście bardzo się cieszę, z awansu Złotek. Mimo wszystko, preferuję siatkówkę mężczyzn. I zastanawiam się, czy Daniel Castellani dobrze zrobił dając naszym seniorom aż tyle wolnego. Ale nie zamierzam go krytykować na wyrost, zaczekam z osądem do eliminacji Mistrzostw Świata i Europy.
*
Z pewnością już kiedyś wspominałam o tym, że nie wierzę w wieczną miłość. Nie chodzi nawet o to, że przeraża mnie wizja spędzenia życia z jedną osobą. Przeraża mnie raczej to, że ludzie nadal są ze sobą w związkach, kiedy się nie kochają, a wręcz żywią do siebie negatywne uczucia. Przykro mi, ale moim zdaniem człowiek nie został stworzony do monogamii. Czy znacie choć jedną parę, która kochała się aż do śmierci? Mam oczywiście na myśli te pary długodystansowe. Z np. 50-cio letnim stażem. Jeśli znacie to gratuluję, bo ja nie znam.
*
Mimo wszystko na pierwszym miejscu stawiajcie miłość.
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
1
|
|
2009-07-04
|
"Slytherin nagle oświadcza,
Że ani mu się śni,
Nauczać magii takich,
Co nie są czystej krwi."
"[...] wrażliwość tępego topora."
*
zaczytana: Harry Potter i Książę Półkrwi
zasłuchana: Michael Jackson - Earth Song
zapatrzona: obecnie w nic.
zaintrygowana: porządki
*
Harry'emu zdarzało przejawiać się inteligencję tępego topora. Czarodzieje [w książce] zachwycali się nim. Ale gdyby tak się temu przyjrzeć... To sporo racji było w słowach Harry'ego, iż ma więcej szczęścia niż talentu. Nie można mu odmówić talentu do obrony przed Czarną Magią. Ale w eliksirach pomagał mu Książę Półkrwi, w historii magii notatki Hermiony, a i w samych pojedynkach z Voldemortem miał ogromnie dużo szczęścia. Ale jeśli spojrzeć głębiej to właśnie tam tkwi wielki talent Harry'ego. Tak jak w wielu z nas.
*
Śmierć Michael'a Jackson'a wstrząsnęła światem. Wielu z nas uważało go za pajaca. Dzień po śmierci uplasował się na 17 miejscu TOPaktorzy rankingu filmweb.pl . Nie moża powiedzieć, że nie był wielkim artystą. Był geniuszem muzycznym. Jego kawałki będą nucić pokolenia, których my już nie zobaczymy, ale śmierć przyczyniła się do jego wielkości. Ludzie zaczęli przesadzać. Był fantastycznym muzykiem, tancerzem, showmanem, ale wybaczcie... aktorem? Osobiście szanuję Michaela, lubię jego muzykę, ale nie zamierzam się nad nim rozpływać, ani też szczególnie żałować. Uważam, że trzeba mu współczuć. Ludzie krytyczni widzieli w nim pajaca. Ale czy ktoś pofatygował się, żeby pomyśleć nad tym, że nie tylko on przyczynił się do zmienienia miłego murzynka w... żywą rzeźbę chirurgów plastycznych. Potępiam robienie cyrku z jego śmierci. Zdjęcie martwego Jacksona na okładce OK!..., czy podwójny pogrzeb. Jeden dla fanów. 11 tysięcy biletów!
*
Chwilowa posucha na polu filmowym. Pewno skończy się, kiedy zakończę czytanie siódmej części Harry'ego Potter'a ;]
*
Zabrałam się za porządki, co jest u mnie rzeczą rzadką. Lubię bałagan. Życie w chaosie mi odpowiada. Nie trawię syfu, kiedy jest brudno, czy coś wydziela em... nazwijmy to odorem. Ale czy ktoś kiedyś umarł od bałaganu? Bałagan to moje czwarte imię. Pierwsze, drugie są już nadane, trzecie to Belzebub. No, ale... niestety. Musiałam przyznać, że czeka mnie ciężki rok. A ponoć lepiej przyswaja się wiedzę w "schludnym, czystym" pomieszczeniu. Jak sobie pomyślę, ile w tym roku wkuwania będzie to już mi się zbiera na wymioty.
*
Zaakceptuj siebie.
|
|
Ludzie, którzy wierzą:
2
|
| Wspomnienia, dla których żyjemy |
|
|
|
| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
| Byli: |
i widzieli:
4903
|
i czytali:
158
|
|
i zostaną:
3
|
|
będą trwać.
|
Trochę o blogu
Blog ten istnieje od 7 sierpnia 2007 roku. Przeszedł trochę zmian i nie wykluczam, że nadal będzie je przechodził. Prowadząc tego bloga wiele się nauczyłam, a wszyscy czytający mogli zauważyć, jak bardzo się zmieniałam. Dziś moje życie wygląda zupełnie inaczej, niż dwa lata temu. Lecz wciąż pragnę zatrzymać w sobie dziecko. Wciąż wierzę, że dzieciom łatwiej wierzyć w szczęście, dzieciom łatwiej kochać, być bezpośrednim...
Wiele się zawaliło. Wiele spraw mogłoby mnie zupełnie załamać. Ale niestety, jestem jakimś wybrykiem natury i wszystko działa na mnie odwrotnie.
|
Ludzie dziwią się innym ludziom. Mówią, że oni robią coś źle, albo głupio. A na siebie czasem nie spojrzą. To jakby kryminalista krytykował Boga za to, że stworzył policjantów.
-----
Chciałam tutaj przedstawić parę moich ulubionych tekstów ;) :
,,Jest życie piękniejsze od wierszy,
I jest miłość i ona zwycięży.''
-----
,,Sarnie schwytanej łzy z oczu płyną,
Tak bardzo żal jej wolności.
Tak Tobie żal kiedyś będzie,
Cudnej, kwiecistej młodości.''
-----
,,Śpieszmy się kochać ludzi,
Tak szybko odchodzą...''
-----
,,Oby nigdy nie zabrakło Ci czasu,
Aby okazać uczucia.''
-----
,,Najgorsza z życiowych ról : Mieć na ustach uśmiech, a w sercu ból...''
-----
,, Jeśli się zabiję
to może ktoś zatęskni za mną,
ktoś zrozumie, że mnie kochał,
a tak...
Lubią kiedy potrzebują,
odwracają się kiedy Ty jesteś w potrzebie,
a kiedy Cię zabraknie żałują
i to ich męczy.
I to będzie moja zemsta.
Może wtedy otworzycie oczy,
spojrzycie na mnie,
na moje ciało bez życia,
na moją trumnę,
na mym pogrzebie
wydusicie kilka łez...
Więc już podwijam rękawy,
już szukam żyletki...''
-----
Każdy kto walczy do końca jest tak naprawdę wygranym.
-----
'Miejcie wytrwałą miłość jedni ku drugim,
bo miłość zakrywa wiele grzechów.'
-----
'Nie miłujmy słowem i językiem,
ale czynem i prawdą.'
-----
'Przyobleczcie miłość,
która jest więzią doskonałości.' |